Lubię poniedziałki,  Wydarzenia

Las nie jest elementem trwałym

Relacja Tygodnika OKO opublikowana w numerze 20/2021 z dn. 21 października 2021:

18 października przyszedł czas na kolejne spotkanie w Kawiarni Kulturalna: tym razem jego bohaterem był Nadleśniczy Tomasz Sot, szerokim tłem zaś podlegające mu Nadleśnictwo Kozienice, o którym uczestnicy spotkania dowiedzieć mogli się bardzo dużo, a wiedzieć chcieli jeszcze więcej – dość powiedzieć, że pytania od publiczności wydłużyły spotkanie o dobre pół godziny!

Nadleśniczy Tomasz Sot – znany zapewne niektórym z Państwa czy to ze spotkań na turystycznych szlakach, czy np. z wykładów na UTW – okazał się z jednej strony fachowcem, traktującym publiczność poważnie i unikającym podchodzenia do podejmowanych tematów powierzchownie, z drugiej zaś osobą bardzo kontaktową i po prostu świetnym narratorem. Obawiamy się, że zakres i uszczegółowienie poruszanych zagadnień pozwolą nam jedynie zasygnalizować w ramach naszej skromnej relacji główne kwestie, o których była mowa…

Najpierw zatem: czym w ogóle jest Nadleśnictwo Kozienice? A raczej: czym nie jest, bo na starcie dowiedzieliśmy się, że nie jest przedsiębiorstwem, nie jest zależne od samorządów (obejmuje 8 gmin i 2 powiaty), nie sprzedaje też gruntów. Jest podstawową, samodzielną jednostką organizacyjną Lasów Państwowych, podlega jej Regionalnej Dyrekcji i działa na podstawie ustawy o lasach, gospodarując na terenach leśnych, które zostały w tym celu Lasom Państwowym przez Skarb Państwa powierzone. To leśnicy zatem mają dopilnować, by, kolokwialnie mówiąc drzewa “rosły jak trzeba”, a drewno zostało pozyskane we właściwy sposób i w odpowiedniej ilości, po czym sprzedane zgodnie z przepisami. Drewno, które, jak Tomasz Sot uświadomił zebranym, jest obecnie na świecie surowcem strategicznym o gigantycznym znaczeniu, coraz droższym i coraz mocniej poszukiwanym, odpowiedzialność jest zatem niebagatelna!

Las i zarządzanie nim to jednak przecież nie tylko ekonomia, ale i ochrona przyrody, szukanie balansu między eksploatacją, a dbałością o ekosystem, który wytrzymać może wiele naszych błędów, ale nie wszystkie wybaczy. Zachowanie ostoi przyrody jest ważne zarówno dla licznych gatunków roślin i zwierząt, jak i dla ludzi, którzy na leśnych ścieżkach szukają ukojenia i odskoczni od stresu codziennego życia. Jak zatem zrównoważyć potrzebę użycia ciężkiego sprzętu do wycięcia takiej a takiej ilości drzew z pragnieniem jak najmniejszego zakłócenia środowiska, w którym wyrosły? Jak przekonać ludzi, którzy z widokiem tych konkretnych drzew za oknem się zżyli, że dla samego lasu będzie lepiej, jeśli zastąpią je inne? Jak pogodzić wizję lasu jako miejsca pracy – ciężkiej i niebezpiecznej, bo co roku ginie w gospodarce leśnej około 30-40 osób – z postrzeganiem lasu jako niemalże własności grzybiarzy i turystów? To wszystko ostatecznie spoczywa na barkach nadleśniczego i jego podwładnych, Tomasz Sot zaś starał się w ciągu tych 2 godzin spotkania wyjaśnić nam, jak złożone i skomplikowane są to problemy i w jak długiej perspektywie trzeba o nich myśleć. Mało jest zawodów, w których faktyczne efekty niektórych decyzji widać po 40 latach. Jak w świecie galopujących zmian klimatycznych przewidzieć, czy dokonany dziś wybór gatunków, jakimi obsadzamy dany teren, okaże się za 40 lat słuszny? Facebookowi ekolodzy (nie mylić z prawdziwymi) mają zazwyczaj w takich sprawach na podorędziu proste odpowiedzi – fachowiec natomiast widzi ogrom zmiennych i niepewności.

Czego na pewno możemy się spodziewać: Tomasz Sot nie krył, że w Puszczy Kozienickiej coraz częściej będziemy widzieć wycinki, które zawsze – także z jego perspektywy – wyglądają brzydko. Nie da się ich jednak uniknąć, ponieważ drzewostan naszej puszczy jest stary – przeciętnie 75 lat w porównaniu 63 latami średniej krajowej – co nie jest wcale dla lasu zdrowe. Będziemy także, w związku ze zmianami klimatu, obserwować susze i huraganowe wiatry, które wyrządzą w drzewostanie ogromne szkody. Nie dą się tego uniknąć. Las będą zmieniać zarówno czynniki klimatyczne, jak i człowiek. “Nie wyobrażajcie sobie nigdy, że las jest elementem stałym” – mówił nadleśniczy.

Na szczęście zmiany w lesie to nie tylko przygnębiające wizualnie efekty jego eksploatacji, ale także ciekawe inicjatywy zmierzające ku temu, aby udostępnić las wszystkim i umożliwić poznawanie go na jak najlepszych warunkach. Tomasz Sot podkreślił, że akurat z władzami Kozienic współpraca układa się bardzo dobrze, a finansowane przez samorządy nowe ciągi pieszo-rowerowe splatają się z leśnymi ścieżkami coraz ściślej. Rower jest w ogóle wg. nadleśniczego przyszłością turystyki leśnej, stąd np. zmiany na Królewskich Źródłach, zmierzające do wyproszenia samochodów poza strefę bezpośredniego ich sąsiedztwa. 2 czy 3 kilometry to odległość, którą spokojnie można przejść czerpiąc z tego radość, tym bardziej, że nieobecność aut sprzyja zarówno zdrowiu, jak i wygodzie rowerzystów, rodziców z wózkami dziecięcymi, osób poruszających się na wózkach inwalidzkich…

Czy Tomasz Sot pojawi się jeszcze kiedyś w Kawiarni Kulturalnej? Tego nie wiemy, na pewno natomiast spotkać możecie go na szlaku. Czego i jemu i Państwu życzymy.


Relacja Kroniki Kozienickiej:


Archiwalny plakat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.